Moderator: Witamy serdecznie panią Julię Hartwig i zapraszamy zainteresowanych do rozmowy.
Julia_Hartwig: Dzień dobry Państwu, bardzo się cieszę z dzisiejszego spotkania i oczekuję na pytania.
kolo: W najnowszej książce 'Podziękowanie za gościnę' pisze Pani o wielkich francuskich twórcach, których losy splatały się z Pani losami. Który z nich był pani przewodnikiem w życiu? A może to właśnie kompilacja ich wszystkich panią ukształtowała?
Julia_Hartwig: Tak, ta druga możliwość jest prawdziwsza. Cały kultura, która odzwierciedla się w tych twórcach, wpłynęła na bieg moich pomysłów.
gwarant: Dokonała pani wyboru wierszy poetów? Czy wiersze te są Pani zdaniem, najbardziej charakterystyczne dla danego twórcy, czy też wybrała pani najpiękniejsze - pani zdaniem?
Julia_Hartwig: Wydaje mi się, że wybierałam tych poetów, którzy są mi najbliżsi. Nie można przetłumaczyć ich całej twórczości. Kierowałam się więc tym, co było najbardziej charakterystyczne dla ich twórczości i tym co najbardziej mnie w niej pociągało.
ramolek: Była pani we Francji w okresie największego rozkwitu myśli, potem po latach, a jak pani postrzega Francję obecnie - czy nadal panią fascynuje?
Julia_Hartwig: Starych miłości nie przestaje się kochać. Nadal jestem do kultury francuskiej bardzo przywiązana. Nie da się jednak porównywać tego do mojej fascynacji z młodości. Dzisiaj jestem temu wierna, ale literatura francuska mniej mnie absorbuje. Wydaje mi się, że jest teraz okres osłabienia tej literatury. Francja, która była kiedyś centrum kultury, już nim nie jest.